wtorek, 3 grudnia 2013

Ilę bulę za tę kulę

Hmmmmm... Kulki waginalne zwane inaczej kulkami gejszy, loveballs.. zwał jak zwał,  pierwotnie służyły do ćwiczenia mięśni Kegla... Przyznam szczerze, że jak mam je w sobie to ostatnią rzeczą o jakiej myślę są owe mięśnie :D Czuć je w sobie, jak się przemieszczają, formują miejsce w moim wnętrzu... Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... Rewelacja, zarówno dla mnie i mojego prywatnego zboka... Qrwa gdyby tylko nie chciały zagnieździc się na "stałe" :P od wczoraj próbuję je urodzic (nigdy nie rodziłam więc znowu mam za sobą "pierwszy" raz"), próba wyciągnięcia ręką podchodzi pod fisting. Nie powiem żeby to nie było przyjemne, ale... Proszę, błagam krzyczę na moje "bliźniaczki", ale one żyją własnym życiem... W sumie mogłabym je nawet zostawic gdyby nie to, że po jakimś czasie zaczęłyby łobuzowac... zapalenia i takie różne... Wiec moi drodzy rewelacja - o 14:00 idę do Pana Ginekologa, już się cieszę jak zobaczę jego minę i powiem, że w sumie to u mnie spoko tylko coś mi w pisi utknęło!!!!!



już jestem po... Moje bliźniaczki w komplecie zostały uratowane z mojej przepastnej pisi... Pan doktor lat około siedemdziesięciu był niezwykle interesujący... Jak usłyszał co zgubiłam w środku, to o mały włos okulary by zrzucił... Od razu się tłumaczę, że w piątek idę na depilacje okolic bikini dlatego tam na dole wyglądam jak fragles... ale to nie zniechęciło Pana doktora do lekkiego pociągania za włosy i wygłoszenia opinii, że powinnam tak zostawić... OCZYWIŚCIE pociągał w sposób czysto naukowy :D Jak powiedziałam, że czuję się lekko skrępowana jego zachowaniem przybrał na twarz wyraz powagi i zabrał się do roboty... moje bliźniacze kule niestety się rozszczepiły i każda z osobna poszła szukać swojego szczęścia,  więc szukania trochę było... najpierw gumka, potem sznureczki, a później gonitwa za moimi swawolnymi uciekinierkami... Jak już się udało, Pan doktor nazwijmy go W zrobił jeszcze większe oczy i powiedział, że musi iść po mopa... na co ja popatrzyłam z zainteresowaniem... "o co kaman, qrwa?!"... Co sie okzazało?! JA ZALAŁAM mu podłogę... myślę, że to była nasza ostatnia wspólna przygoda :D

P.S. mam tylko nadzieje, że do czegoś się przysłużę i Pani doktorowa będzie miała dzisiaj uroczy wieczór..  :P
P.S. 2 koszt wyjęcia kuli - 35 PLN od sztuki - sznurki i gumki w gratisie

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz