czwartek, 12 grudnia 2013

Niespełniona

Jest już nowy radosny dzień powinnam zacząc od uroczego przytulania, a czekam na moje zaległe... Jestem sfrustrowana, moja pisia jest tak mokra, że mogłaby napełnic studnie w Sudanie... Hmmmmmmmm w "moim" środowisku występują takie wilgocie, jakbym co najmniej urodziła się w okolicach równika, a może w obszarze podzwrotnikowym? Mam nadzieję, że jak już w końcu doczekam się pobudki mojego zmęczonego zboka to będzie baaaaaardzo miło... Moje punkty G aż nabrzmiewają na myśl, że to On się nimi zajmie! A ja mam punkty G wszędzie na całym ciele, a może jestem jednym dużym punktem G? Chyba jednak nie, jakoś zęby przy szczotkowaniu mnie nie mrowia... właściwie bardziej tak jak ... na paradontozę :))))))))))))))))))))) Więc uzbrajam się w cierpliwośc i czekam... może troszkę pomasuję moje cycuszki żeby już były gotowe... No ale pisi też będzie smutno, a że nie wolno się smucic, nią sie troszkę też zajmę... Śpi... Niech żałuje... A gwarantuję, że będzie miło, przecież dzisiaj 5-ta tygocznica!!!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz