wtorek, 3 grudnia 2013

Mrowi mnie na całym ciele... Tak bym chciała... oral, anal = egal, a tu ciężka dupa... Mam nadzieję, że to reakcja na mojego boskiego chłopca, a nie na przeżytą dzisiaj przygodę. Myc się po wizycie, czy się nie myc? Oto jest pytanie! a odpowiedź moją słodką tajemnicą pozostanie :D Trochę pikanterii do naszego związku...Tak się zastanawiam dlaczego to mnie się właśnie przytrafiają takie zryte rzeczy... Taka karma chyba... :D

Ilę bulę za tę kulę

Hmmmmm... Kulki waginalne zwane inaczej kulkami gejszy, loveballs.. zwał jak zwał,  pierwotnie służyły do ćwiczenia mięśni Kegla... Przyznam szczerze, że jak mam je w sobie to ostatnią rzeczą o jakiej myślę są owe mięśnie :D Czuć je w sobie, jak się przemieszczają, formują miejsce w moim wnętrzu... Mrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr... Rewelacja, zarówno dla mnie i mojego prywatnego zboka... Qrwa gdyby tylko nie chciały zagnieździc się na "stałe" :P od wczoraj próbuję je urodzic (nigdy nie rodziłam więc znowu mam za sobą "pierwszy" raz"), próba wyciągnięcia ręką podchodzi pod fisting. Nie powiem żeby to nie było przyjemne, ale... Proszę, błagam krzyczę na moje "bliźniaczki", ale one żyją własnym życiem... W sumie mogłabym je nawet zostawic gdyby nie to, że po jakimś czasie zaczęłyby łobuzowac... zapalenia i takie różne... Wiec moi drodzy rewelacja - o 14:00 idę do Pana Ginekologa, już się cieszę jak zobaczę jego minę i powiem, że w sumie to u mnie spoko tylko coś mi w pisi utknęło!!!!!