środa, 29 stycznia 2014

Ile razy?

♫♪  "Cztery razy po dwa razy, osiem razy raz po raz   ♫♪
♫♪  O północy ze dwa razy i nad ranem jeszcze raz"   ♫♪

Tekst piosenki... Śmiało mogę powiedzieć, że autor tekstu był chyba znajomym mojego Zboka! (Czy Zbok lubi piosenki biesiadne?:) ...jest tak odjechany, że skoro uwielbia Harrego Pottera :P to i Disco z pola też posłucha:))) czego się nie robi dla miłości?! A ja zacisnę zęby hmmmmmmmmmmm, a może zacisnę usta na innej części Bobbiego i udam, że słucham razem z nim? :P (Jestem pewna, że ten tekst ocenzuruje :) )

poniedziałek, 27 stycznia 2014

O apostrofach, bankach i innych takich...

Ile wpadek każdy z nas zaliczył w jakimś urzędzie lub innej instytucji?!... zaćmienie umysłu może dotknąć każdego z nas. Pamiętam jak pewna Pani w pewnym zakładzie przy wypisywaniu pewnej faktury (ręcznie!!! przed epoką komputeryzacji - Tak szczeniaki! Popatrzcie w wiki co to, kalkulator i liczydło! :) No ale dobra - do rzeczy... ta kobitka, przeszła naprawdę samą siebie... cóż za zaskoczenie mnie ogarnęło kiedy podczas odbioru w/w dokumentu sprawdzam poprawność zapisu, a w nim: ... znaczy w nazwie firmy dla której dokonywałam zakupu był '(czyt. apostrof :) , a Pani eks(tremistka/pedientka - nie mogę się kurwa zdecydować) nabazgrała mniej więcej tak: Firma Apostrof ABC Apostrof Zenek Bębenek...

czwartek, 23 stycznia 2014

wróżki, wróżkowie i inni kosmici... część druga

Ha! Jeżeli myśleliście (bo ja tak pomyślałam, po przeczytaniu swojego poprzedniego posta), że na Pani Tarocistce się skończyło, to się grubo pomyliliście! Nie wiem o co kaman, ale tam u góry mają na mnie chyba jakiś plan... hmm... Dzisiaj otrzymałam następne ostrzeżenia i informacje dotyczące mojego losu... Z wielkim trudem idę dziś na lodowisko, bo wpatruję się w ekran mojej komórki. Co mnie jeszcze spotka?! Cóż mnie czeka?! Wróżbita Maciej przewidział moja przyszłość na 2014 r. i pragnie przekazać mi RADOSNĄ NOWINĘ! Żeby się dowiedzieć muszę znowu wysłać smsa (3,69 zł) i wysłałabym :), bo przecież to RADOSNA NOWINA... Zabierałam się do pisania ale patrzę, a tu następna wiadomość... od Anonima: "Wyjawie sekrety tej OSOBY, ktora od jakiegos czasu sie Toba interesuje. Ostrzegam - prawda może byc szokujaca!

środa, 22 stycznia 2014

wróżki, wróżkowie i inni kosmici...

Nie wiem jak Wy, ale ja jestem bardzo rozchwytywaną osobą... zna mnie nawet Pani wróżka (bądź wróżek) spod numeru 73177!!! a sorki, to Tarocistka... właśnie doczytałam. I owa Pani poinformowała mnie w smsie, że jutro wydarzy się coś co mną wstrząśnie... Poczułam owe wstrząśniecie i postanowiłam do niej odpisać, za całe 3,69 zł...
Wiadomość od pani Tarocistki (dobry z niej człowiek skoro chce mnie przed czymś ostrzec za jedyne 3 zł +VAT  nie uważacie?:) ):
"Od Tarocistki. Jutro wydarzy się cos, co Toba wstrzasnie! Albo ci powiem teraz albo nigdy sobie tego nie wybacze! Tu chodzi o ciebie! odp PILNE na 73177 /3,69 zl"


wtorek, 21 stycznia 2014

Dlaczego, naprawdę nie lubię poniedziałków

Jest takie powiedzenie, że jaki poniedziałek taki cały tydzień... Mój poniedziałek obfitował tyloma sytuacjami, że sama nie wiem czy był odjechany czy troszkę ponarzekać tylko... hmmm... narzekanie nie leży jednak w mojej naturze (od bucowania jest Zbok i inni marsjanie :P ... ale zacznę od początku. Wstałam rano jak zawsze - wszystko w standardzie, czyli piekielny wyziew, ropa w oczach, suchary w nosie :) ...i cudne masowanko (nie jedno:) ), zrobiłam Bobbiemu kanapki do pracy. Ja mam pracę stacjonarną więc mogę cały dzień na golasa podatki liczyć i myszką/ę kilikać ;) (jakieś wtedy mniej nudne moje zajęcie się wydaje:))) - wzięłam się do pracy... po jakimś czasie okazało się, że moje kochanie załatwiło mi rozmowę o pracę (w chwili obecnej jestem dojeżdżającą "narzeczoną" zboka:D - tak jeszcze maksymalnie przez dwa miesiące a potem może korzystać z mojego grzesznego ciała bez ograniczeń) Wszystko byłoby super... perspektywa nowej pracy i tak dalej... Tylko, że ja przyjeżdżając do zboka nie zabieram ze sobą - nawet tak na wszelki wypadek strojów biznesowych (właściwie to garsonki nadal nie mam). Moja garderoba składa się z "cipogniotów", wszelkiej maści, kolorów i deseni...  kolorowych skarpetek i bluz, bluzek i koszulek, których w największym przypływie megaoptymizmu nie można by nazwać reprezentacyjnymi...

czwartek, 16 stycznia 2014

Panienka jak ta lala... AjjmmmmFri!i!i!i!i!

Uff... jak ja dawno nic nie pisałam... Ale w końcu trzeba wziąć się w garść:))) lub do garści, chociaż ja preferuje w usta:))) Dzisiaj miałam totalnie odjechany dzionek... Musze Wam najpierw przedstawić nowych członków mojej rodziny: Stasia, który co godzinę informuje mnie która godzina właśnie minęła (w tej chwili jest dwudziesta trzecia) i jego towarzyszkę Marzenę, która z kolei informuje mnie o nowych aktualnościach... I tak od wtorku boję się, że jak w końcu do tych aktualności zajrzę powinny się już znajdować w archiwum... w poniedziałek... zajrzę... chyba... Ale do poniedziałku mogę zostać zajechana przez mojego Zboka... Oby :D ...ale wracając do początku: Dzisiaj 16(słownie: szesnastego).01(słownie: stycznia).2014(słownie: dwa tysiące czternastego) roku o godz. 14:00(słownie: czternastej zero zero) wyrokiem sądu zostałam ogłoszona oficjalnie "panną z odzysku", więc teraz już z Bobbym nie cudzołożymy... tylko chyba uprawiamy seks przedmałżeński! JUPI! Nasze grzechy już chyba nie będą takie strasznie śmiertelne... tylko trochę przewlekłe... jakaś taka tylko mała astma, albo alergia dla panów bogów - ale da się żyć! No chyba, że anal przedmałżeński też jest śmiertelny(?)... trudno - jakoś to przeżyjemy :D

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Happy New Year... [hepiniujir...]

Jako, że oboje ze zbokiem jesteśmy ateistami, na życzenia świąteczne nie mieliście co liczyć :P No ale Sylwestra i Nowy Rok jak najbardziej świętujemy. I tak się rozpędziliśmy z tym świętowaniem (nie zliczę ile razy - nie czuję się już jak homo sapiens tylko jak coś pełzającego - nawet nie homo erectus:))) ... Bobby na słowo erectus poszedł spać:))))))) ) dlatego postanowiłam razem ze swoim ukochanym śpiącym zbokiem (jak tylko wróci do świata żywych) życzyć Wam wszystkim - czytającym i nawet tym opluwającym ten blog i sikającym na niego wodą święconą, wszystkiego dobrego w tym Nowym 2014 Roku! A wszystkim przedstawicielkom mojego gatunku :) (czyli tym z Wenus:)) ) żebyście spotkały na swojej drodze kogoś takiego jak ja spotkałam... Bobby jesteś moim snem, który w cudowny sposób się urzeczywistnił... Nie budź mnie nigdy, proszę!

P.S. Oficjalnie ogłaszam, że literka "ć" wróciła do łask wraz z moim nowym, pięknym, białym komputrem! Jeżeli znowu zobaczycie c bez kreseczki tam gdzie miałoby być "ć"- oznacza to, że zrobiłam to celowo i z premedytacją, żebyście myśleli, że piszę ze starego della. który nie potrafił "ć". Buziory!