czwartek, 16 października 2014

Wieczorek kurtularny

Mój Zbok rozwalił mnie dzisiaj doszczętnie... Właśnie oglądaliśmy kurtularnie popijając naturalny sok malinowy z wodą, widowisko fabularyzowane... jedno  z wielu badziewi jakimi masakruje nasze mózgi telewizja. ... No dobra przyznaję się! To ja się na tym zatrzymałam klikając w "CH+" na pilocie. Skądś muszę przecież brać paliwo na moje zazdrośnickie ujebki :)
No dobra - do ciuchów! ...rzeczy znaczy! Był to program o zdradach o wyszukanym i zaskakującym tytule "Zdrady". Właściwie trafiliśmy na sam koniec odcinka. Napięcie! Emocje jak na rybach! ... myślę, że prawie OOOtworzyłam usta jak ryba (no OK, koniec o rypach, bo czuję jak mi cieknie)... (aha, zajadów nie mam, bo wymowę "OOO" mam jak wiecie opanowaną do perfekcji, bo trenuję regularnie, więc było baardzo szerokOOO).

No ale wracając do powodu "OOO". Chodziło o to, że pewien mlaś zakochał się w kurwie (prostytutce w sensie) w dodatku z hivem... nie, nie o to chodziło w tym momencie, bo przecież to się może każdemu zdarzyć (i mlasiowi i kurwie i hiv)... ale... Zrozpaczona zdradzona frela tego mlasia, nie potrafiła wymówić słowa "kulturalnie" (a może potrafiła, a tylko w nerwach jej z "kurturą" nie po drodze - dazyntmeter). Mój chlopiec stwierdził: "Kochanie jak już Cię będę kiedyś zdradzał, to tylko i wyłącznie na meczu US Open przy barze z Twisterami :D" (i tu durny uśmiech od ucha do ucha)... Jak już pewnie wiecie, za Chińską Republikę Ludową nie potrafię tego poprawnie wymówić. Teraz zamknijmy oczy i wyobraźmy sobie jak cała ekipa programu Zdrady kręci, a ja się pieklę i startuję do Zboka z buźką:
"Ty wredny skurwielu, jak mogłeś zdradzić mnie na Załodach UłesŁojpen z tą kułwą... Dość! zjałdłałbym dła tłiłsteły, bo pięknie mi szaszka!"...
Miny chłopaków z ekipy programu musiałyby być bezcenne... ciekawe ile dubli trzeba by było nakręcić? :D

I następna perełka. Własnie przeczytałam artykuł o tym, że enzymy trawienne zawarte w ślinie są bardziej toksyczną substancją niż np. lubrykanty plemnikobójcze (tylko po co używać nawilżaczy do loda?- ale nie ma problemu - o gustach i smakach nie będziemy dyskutować, a i kulinarny odcinek kiedy indziej) W związku z tym (znaczy śliną) w przypadku seksu oralnego powodują (te enzymy) zmniejszenie żywotności plemników i może to powodować problemy z zajściem w ciążę. O ja głupia i rozrzutna, szprycuję się hormonami, właściwie plastruję... kasa w błoto, bo jestem przecież bezpieczna jak mało kto! Lacha i patelnia przed rypaniem (kurcze, a miało nie być o rybach... sOOOrki) muszą mordować przecież Bobbyczych żołnierzyków do nogi!
Ale nie! Bobby, żeby usprawiedliwić naszą rozrzutność i wywalanie naszej kapuchy na antykoncepcję, uciął te wywody naukowców krótko: "To bzdura, bo to naturalna selekcja" i oboje stwierdziliśmy, że po tylu pałkach jakie mu serwuję i patelniach, którymi mi się odwdzięcza, to z jego plemników zostali juz tylko sami "nasienni miszczowie" i Ramba i Nindże i BrusyLi, ogólnie ujmując same "Przechuje" i "Bedesy". Tylko cieniasy zostały zlikwidowane, żeby nie powiedzieć wyślinione. :D
Reasumując i konfrontując te naukowe podejścia, postanowiliśmy nic nie zmieniać i nadal podchodzić do antykoncepcji od strony tylko mojego jaja.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz