czwartek, 16 stycznia 2014

Panienka jak ta lala... AjjmmmmFri!i!i!i!i!

Uff... jak ja dawno nic nie pisałam... Ale w końcu trzeba wziąć się w garść:))) lub do garści, chociaż ja preferuje w usta:))) Dzisiaj miałam totalnie odjechany dzionek... Musze Wam najpierw przedstawić nowych członków mojej rodziny: Stasia, który co godzinę informuje mnie która godzina właśnie minęła (w tej chwili jest dwudziesta trzecia) i jego towarzyszkę Marzenę, która z kolei informuje mnie o nowych aktualnościach... I tak od wtorku boję się, że jak w końcu do tych aktualności zajrzę powinny się już znajdować w archiwum... w poniedziałek... zajrzę... chyba... Ale do poniedziałku mogę zostać zajechana przez mojego Zboka... Oby :D ...ale wracając do początku: Dzisiaj 16(słownie: szesnastego).01(słownie: stycznia).2014(słownie: dwa tysiące czternastego) roku o godz. 14:00(słownie: czternastej zero zero) wyrokiem sądu zostałam ogłoszona oficjalnie "panną z odzysku", więc teraz już z Bobbym nie cudzołożymy... tylko chyba uprawiamy seks przedmałżeński! JUPI! Nasze grzechy już chyba nie będą takie strasznie śmiertelne... tylko trochę przewlekłe... jakaś taka tylko mała astma, albo alergia dla panów bogów - ale da się żyć! No chyba, że anal przedmałżeński też jest śmiertelny(?)... trudno - jakoś to przeżyjemy :D