czwartek, 16 października 2014

Wieczorek kurtularny

Mój Zbok rozwalił mnie dzisiaj doszczętnie... Właśnie oglądaliśmy kurtularnie popijając naturalny sok malinowy z wodą, widowisko fabularyzowane... jedno  z wielu badziewi jakimi masakruje nasze mózgi telewizja. ... No dobra przyznaję się! To ja się na tym zatrzymałam klikając w "CH+" na pilocie. Skądś muszę przecież brać paliwo na moje zazdrośnickie ujebki :)
No dobra - do ciuchów! ...rzeczy znaczy! Był to program o zdradach o wyszukanym i zaskakującym tytule "Zdrady". Właściwie trafiliśmy na sam koniec odcinka. Napięcie! Emocje jak na rybach! ... myślę, że prawie OOOtworzyłam usta jak ryba (no OK, koniec o rypach, bo czuję jak mi cieknie)... (aha, zajadów nie mam, bo wymowę "OOO" mam jak wiecie opanowaną do perfekcji, bo trenuję regularnie, więc było baardzo szerokOOO).