czwartek, 27 listopada 2014

Tak jest, mamo!

Polska - Gruzja zaskoczyła! Sportowe teorie Zboka, wymagają drobnych korekt i weryfikacji i regulacji, bo zadziałały dokładnie odwrotnie niż wszyscy oczekiwali... ale dzisiaj nie o tym...
Kiedy wspominam sobie moje cudowne dzieciństwo, to byłam ogólnie grzecznym dziewczęciem... Przynajmniej w większości przypadków. Czasami moje posłuszeństwo było bardziej niż wzorowe... i o tym, że lepsze jest wrogiem dobrego będzie dzisiaj.
Pewnego dnia moja mama wybierała się na szoping. Och i tu spieszę wyjaśnić smarkaczom, że drzewiej (w '80 XX wieku) taka wyprawa była niczym prehistoryczna eskapada na zwierza. Uda się czy nie?! Trafi się okazały mamut, czy tylko jakiś gówniany dodo albo inny drób, który tylko żołądek wkurwia. Papier toaletowy? Może banany do Wedla rzucą? Może kiełbasę trafisz bez kolejki? Nie dosyć, że w portfelu krucho, to bez problemu można było wyrwać tylko ocet i ocet oraz ocet i musztardę i ocet.