wtorek, 9 grudnia 2014

Mój pierwszy raz na przeglądzie okresowym...

Jeden z wielu moich pierwszych razy... W gabinecie ginekologicznym czuję się już trochę mniej skrępowana ale zawsze jest ten dreszczyk niepewności ;) ... Może gdybyśmy kupili taki rozkraczony fotel do zabawy w doktora to zaczęłabym chodzić do gina z chęcią? Bob mi głupią "rułę" zabronił kupić, a co dopiero taki tron! BTW. na zdjęcie mojej waginy do mojego kamerlika też pozwolenia nie dostałam!!!
No ale wracając do cipkologa. W moim rodzinnym domu seks nigdy nie był tematem tabu. Temperament mojego ojca nie pozwoliłby na wychowanie dwóch córek w błogiej niewiedzy... Jako koneser nie tylko maminej szparki bzykał najoględniej mówiąc wszystko co się rusza i na drzewo nie ucieka, a temat seksu był w naszej rodzinie równie popularny i powszechny, co podboje i nasienie terrorysty w okolicy bliższej i dalszej (podobno widziano je i na Litwie!, ale to TEmat Na KOLejną Opowieść).