środa, 10 grudnia 2014

poważnie, bo o zwierzątkach

Miało tu nie być o polityce, miało nie być poważnie. Wyjątek! Piszę, bo mogę! To ja tu rządzę! Każdy kto mnie zna, wie doskonale jak bardzo kocham zwierzęta i jak źle znoszę ich cierpienie.
Odżyła sprawa uboju rytualnego. Nie, nie będzie to post o tym, że nie możemy pozwalać na "bestialskie i niehumanitarne mordowanie bydła", bo będzie poniekąd odwrotnie.
Dzisiaj przyglądałam się rozmowie Boba na fejsie pod artykułem dotyczącym tego tematu, a po jego powrocie do domu przeprowadziliśmy, krótką rozmowę na ten temat i miło nam było stwierdzić, że nasze stanowisko jest praktycznie takie samo i nie musieliśmy się kłócić :)