wtorek, 16 grudnia 2014

o telefonie mnie siakoś naszło

Dzień dzisiejszy nie jest światowym dniem telekomunikacji (ale to już za pół roku! Nie mogę się doczekać )... jest za to np. Dniem Narodowym w Bahrajnie czy Dniem Zwycięstwa w Bangladeszu ... no i oczywiście Międzynarodowym Dniem urodzin mojego Zboka :) ... ale dzisiaj będzie o łączności, bo o pozostałych z tych czcigodnych świąt nie wiem co napisać... jeszcze (bo np. do imprezy Boba jeszcze parę chwil ).
Za czasów mojej młodości (znaczy tej jednocyfrowej, no max dwu ... ale z 1 na początku )  moi rodzice byli parą uznawaną za bardzo rozrywkową. W czasie organizowanych przez nich imprez, czasami zakrapianych, a czasami jeszcze bardziej zakrapianych, ja miałam do wykonania zadanie narzucone przez starych. Goście zawsze przyprowadzili mi jakieś małe, niepijące towarzystwo do ogarnięcia, a że zazwyczaj byłam najstarsza, to rządziłam niepodzielnie wśród małych gości.