piątek, 30 stycznia 2015

Rollo!

W moim przypadku planowanie jest bardzo ważne i jest jednym z moich natręctw. Jak zwykle też wszystkie plany wzięły w łeb :) ...w rudy łeb :) ... Po odejściu Muffola za Tęczowy Most zaplanowaliśmy nowego psiego domownika na marzec. Miała to być słodka kulka z hodowli. W międzyczasie przewinął się Borys, którego wujcio z Psiego Rancho przystosowywał do życia z ludźmi. Okazało się, że nie jest on dla nas. Ponownie stanęło na małym gównozjadzie "już" w marcu. Oczywiście ten plan też nie wypalił! ...Jupiiiii! Bo...